po ponad roku wyczekiwania wreszcie coś konkretnego. po wizycie w Gdańsku rysuje się światełko nadziei. do tej pory był plan „przerobienia” serca na podobieństwo gada (czyt. jedna komora i przedsionek). po ostatnich badaniach okazało się że jest możliwość „załatania” dziury między komorami. operacja jest oczywiście bardziej ryzykowna i trudniejsza niż „gadzia” ale w przypadku jej powodzenia, Diabełek wrócił do pełni zdrowia. „gadzie” serce pozwoli na w miarę normalne życie, ale napewno krótsze i bardziej męczące dla obu stron. brak jakiejkolwiek decyzji i tak zakończy się najszybciej z powodu niedotlenienia organizmu… i decyzja należy do nas… wybraliśmy opcję najtrudniejszą i najbardziej ryzykowną… teraz czekamy na wyznaczenie terminu…