dawno mnie nie było… a to wszystko przez piorun. pewnego dnia. tak bez ostrzeżenia, że zbliża się burza walnął w blok piorun… komputer wytrzymał… ale kolegi juz nie… a od niego miałem internet… i już mnie nie podłączył… a ponieważ nie było czasu itp. tak bez internetu dotrwałem do dziś… tylko na kilka chwil…