po Wicemistrzostwie Ligii przyszedł czas na zmierzenie się w Drużynowych Mistrzostwach Polski… po udanym początku i bardzo dobrej grze, weszliśmy do finału, gdzie spotkaliśmy się z najlepszą drużyną naszej ligii. i tu do wygrania zabrakło nam jednej lotki. prowadziliśmy 3:1 w meczu i po 1:0 w dwóch ostatnich pojedynkach. w jednym pojedynku wystarczyło rzucić 20 punktów, by zdobyć pierwsze miejsce, jednak się nie udało. zabrakło trochę precyzji i lotka wylądowała w polu „potrójnej dwudziestki”… następnie przeciwnicy pokończyli swoje pojedynki, doprowadzili do remisu i w decydującym pojedynku także okazali się lepsi i wygrali cały mecz 4:3… jednak tak jak zapowiadali inni… byliśmy „czarnym koniem” mistrzostw.