dzieci to inny gatunek? miewają inne choroby? no w pewnej mierze na pewno… ale tak samo mogą mieć problemy z sercem czy innego typu dolegliwości jak u dorosłych… ów taki specjalista stwierdził, że „mała” ma ubytek w przegrodzie międzykomorowej i zapisał kurację farmakologiczną. i byłoby pewnie tak aż do końca, gdyby nie specjaliści od kardiologii i kardiochirurgii. okazało się, że serduszko „małej” prawie wcale nie ma przegrody, do tego ma ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej, niedomykalność zastawki trójdzielnej II-go stopnia oraz niedomykalność zastawki mitralnej II-go stopnia.. tak jakby posiadała serce jednokomorowe i lekarstwa nic tu nie pomogą… co gorsza taki organizm długo sam nie popracuje, gdyż poprzez mieszanie się krwi w różne strony, „mała” ma nadciśnienie płucne oraz niewydolność krążenia. a to malutkie serduszko pracuje jakby było „wsadzone” do osoby ważącej dziesięć razy więcej… teraz tylko czekamy… na telefon, że zwolniło się miejsce i można operować…