abstynent blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2008

po ostatnich nieudanych meczach (mowa o lotkach), ten musieliśmy wygrać. nie zaczął się po myśli. do ostatniego pojedynku nie mogliśmy być spokojni. lider zespołu bez formy, do tego nie trafione ustawienie w meczu. przed ostatnim pojedynkiem widniał remis 14:14. tak się złożyło, że w szranki stanęli najlepsi zawodnicy obu ekip. myślę sobie: „musi ugrać dwa punkty”. i rozpoczęli… pierwszy punkt zdobyli goście. dwa ostatnie punkty musimy zdobyć my. no i znów zaczęli… szli łeb w łeb do samego końca. przeciwnik nie skończył. do tarczy podszedł nasz „as”. na tarczy widnieje „57″. myślę: „spokojnie na trzy” i rzuca… 19… potem pudło!!! szok… w głowie myśl „po meczu!!!” i została ostatnia lotka… a na tarczy 38… skupienie i JEST!!! trafia. przed ostatnią partią wciąż remis 15:15. wrzask niesamowity bo jeszcze nie koniec. i rozpoczęli… jak zwykle łeb w łeb. i znowu przy końcówce. i znowu 57 na tarczy. przymierza i JEST!!! pierwsza lotka w „potrójne 19″… wygraliśmy!!! ależ co to był za mecz…

ostatnio w pubie odbyła się impreza w okazji dziesięciolecia lokalu… tzn. lokal istnieje dłużej, ale tyle lat ma go obecny właściciel… imprezka była pierwsza klasa… przy okazji przybyli ludzie, których od dawna nie ma już na miejscu, ale którzy tworzyli specyficzny klimat, gdzie wszyscy czuli się jak jedna wielka rodzina… przy okazji właściciel powywieszał na ścianach fotki z różnych imprez, tworząc niejako przegląd minionej dekady… był oczywiście tort i cała masa alkoholu… imprezka trwała do samego rana…


  • RSS