abstynent blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2007

Wada ukryta…?

1 komentarz

czy ktoś kiedyś… (czytaj: samiec) usłyszał od swej małżonki tekst w stylu: „to ty idź do pubu sobie popij z kolegami…” czy to jakieś przejęzyczenie czy może defekt, wada ukryta, o której nikt wcześniej nie wspomniał? do czego to doszło, by żona własnego męża wywalała na piwo z kumplami… w pierwszej chwili pomyślałem, że coś kombinuje, ale nic takiego nie miało miejsca… :)

wiosna przyszła pełną parą, więc nadszedł czas na porządki w tutejszym „ogródku”… oczywiście jak to podczas wiosennych porządków, nadszedł czas na wyrównanie grządek… wyrywanie zbędnych chwastów… jeśli „klimat” pozwoli, to obecnej wiosny będzie „wyrastało” tu dużo świeżych kwiatków… tak jak kiedyś, gdy się było młodym i miało się czas na pielęgnowanie ogródka… :) pozdrawiam i do prac „ogródkowych” zachęcam :)

Zmiana stanu…

1 komentarz

no i stało się… 21.04.2007r. abstynent zmienił „stan skupienia” :) z „substancji lotnej” przeobraził się w „ciało stałe” :) i to wszystko przy użyciu kilku składników zewnętrznych… recepta jest prosta… dwa ciała lotne, które oddziaływują na siebie jak magnez oraz odrobina złota, sprawia, iż po wypowiedzeniu zaklęcia przechodzi się w stan skupienia zwany „ciałem stałym…” :)

korzystając ze sprzyjającej chwili oraz biorąc pod uwagę datę, chciałbym opisać to, co w niedalekiej przyszłości stanie się z moim udziałem… przygotowania już trwają… za trzy tygodnie zmieni się status abstynenta :) co inteligentniejsi domyślą się sami… reszcie nie będę tłumaczył… :) bo szkoda czasu :) już 21.04.2007r. założą mi „kajdankę” na palec :) i to wszystko przy całkowitej świadomości, przytomności i bez znieczulenia… :)

już za kilka dni będzie jubileusz… pięć lat opisywania wszystkiego co się wokół mnie działo… choć ostatnio notek nie przybywa zbyt wiele, to jednak cały czas wiele się dzieje… brak notek spowodowany jest ogromnym wzrostem niedoboru czasu… oraz zmianami zachodzącymi w życiu… mimo wszystko cieszę się, że jeszcze czasem ktoś tu zagląda… szczególnie cieszy mnie „widok” osób, które spędziły tu ze mną te długie pięc lat… ale wszystkim pozdrowienia…


  • RSS