pierwsza od ponad siedmiu miesięcy noc, kiedy nie spędzimy jej razem… ale tak to już musi być… nikt nie mówił, że dorosłe życie będzie różowe… jedni pracują, by inni mogli w nocy spać… i odwrotnie… a jak wiadamo pracować trzeba. jakoś sobie poradzę choć będzie to dość dziwne. od tylu czasu nigdy nie byłem sam. zawsze razem dzielimy troski każdego dnia. kładziemy się i zasypiamy… aż tu nagle taka noc… mam nadzieję, że dla Niej i dla mnie szybko minie…