abstynent blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2006

choć prędzej jak kumpel ujął: „raczej Boginię za obcas…” :) no i stało się… w ten sam dzień, raczej wieczór, nie wiedzieć skąd, nie wiedzieć jak, rozpętała się burza hormonów… znamy się tyle lat… choć w sumie nie znamy się wcale… tyle co w pubie od czasu do czasu… ani przyjaciele, ani dobrzy znajomi… ot poprostu „cześć, cześć” i parę zdań przy piwku wśród znajomych… :) i tak to się nagle zaczęło… tylko żeby niczego nie zepsuć… PS.trzymajcie kciuki… :)

siedzimy z kumplem na piwku. w kieszeni 20zł… kupiliśmy fajki i piwko… siedzimy w pubie, w którym miałem „kreskę”, ale przeniosłem ją do drugiego pubu niedaleko. skończyło się piwko i kasa. nagle kumpel rzucił hasło: „bierz kufle i idziemy po piwo” :) no i poszliśmy… drugi pub, koleś za barem, przy barze ludzie. my wyciągamy kufle spod kurtek i „dwa na wynos”. ludzi zamurowało… nalał i wyszliśmy… a ludzie stali oniemiali… :)

od dłuższego czasu przeprowadzam mały test… poznaję nowe koleżanki. po pierwszym spotkaniu, rzucam prosto z mostu: „czy masz ochotę na sex?”… i co się okazało. spodziewałem się „liścia w pysk” itp zachowań… ale nie… otóż jedynie co usłyszałem to: „tak”. czy naprawdę nie ma już większych wartości. odnoszę wrażenie, że za sexem ludzie gonią tak samo, jak za pieniędzmi… co się z tym światem dzieje? gdzie uczucia i inne wyższe wartości…? :(

oto co ciekawego wyczytałem ostatnio w gazecie…:

„suczka poszukuje psa rasy Amstaff,
w wieku do lat czterech, wysokiego w kłębie…”
Anonse 06.02.2006r.

co prawda zamieszczone było w innej rubryce, niż „tytułowa”… ale odnoszę wrażenie, iż bardziej do niej pasowała… :)

próbowała, próbowała i wreszcie dopięła swego… mowa o mojej „kierującej zespołem”… już nie należę do zespołu… skreślili mnie ze stanowiska… z dniem dzisiejszym. siedzę sobie właśnie w domku na przymusowym urlopie… powiem krótko i dosadnie. JEBAŁ ICH WSZYSTKICH PIES!

PS. i pozdrawiam przy okazji wszystkich, którzy tu zaglądają :) i pewnie częściej niż ja. najlepszego.


  • RSS