abstynent blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2005

są jeszcze na świecie ludzie, którzy są dobrzy dla abstynenta :) to dobrze, bo ostatnio straciłem już całkowicie nadzieję… co prawda, nie w moim mieście… ale jednak są… przebyć 200km tylko po to, by spotkać się i pogadać… tak na kilka godzinek, po czym wrócić do swojego miasta… szkoda tylko, że na własnych śmieciach nie ma takich ludzi…

w piątek zostałem zaproszony do znajomej na „parapetówkę”… kilkanaście osób… miła atmosfera… wesoło… ani się obejrzeliśmy jak zrobiło się jasno i okazało się, że jest już po 7:00… poznało się kilkoro ciekawych ludzi… wypiło się zdrowie „mieszkanki”… :) imprezę uważam za bardzo udaną… tylko potem był problem kłaść panele na wielkim kacu :)

zrobiłem ostatnio zakupy… postanowiłem zamontować w pokoju panele… wykładzina już się do niczego nie nadawała i pełno plam na niej było… :) no i przyszło kłaść w weekend panele… oczywiście oprócz mojego pokoju musiałem położyć jeszcze u siostrzeńca… z wielkim bólem, ale się udało… od razu pokój lepiej się prezentuje.

siedze sobie w weekend w pubie… jak narazie jeszcze w tym co zawsze. i wiecie kogo w nim poznałem… kto odwiedził te knajpkę? znany jest bardziej w Polsce, niż tam gdzie się urodził i wychował… otóż w pubie poznałem, rozmawiałem i wypiłem browarka z Kevinem… z „Europa da się lubić”. w porządku koleś :)

i skończyły się czasy przyzwoitych wypłat… oczywiście tylko dla mnie :) dzięki najsłabszej ocenie jaką mi wystawiła moja „kz” moja wypłata nie była oszałamiająca… ale trzeba się przyzwyczaić… następna będzie podobna… i pewnie jeszcze następna… a potem? kto wie… czas pokaże…


  • RSS