abstynent blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2004

może za kilka dni będę mógł powiedzieć, że coś mi się udało… przechodzę bowiem do „SS”… jeszcze dokładnego potwierdzenia nie mam, ale dokumenty już zostawione, oferta rozpatrzona pozytywnie… teraz czekam na telefon, kiedy pojadę do W-wy… na szkolenie. a potem umowa o pracę i… trzeba się będzie nieźle postarać, bo jak na „SS” przystało, wymagania stawiają wysokie :)

no i skończyło się leniuchowanie. poszedłem wczoraj do pracy… na nockę… dziś była znowu nocka :( choć tak naprawdę to nie wiem, czy ja tam pracuję czy nie… bo na nocce nikt nic nie wie, a nad ranem to jeszcze nie ma nikogo z kadr i nie ma kogo zapytać. i co tu robić? jedno co wiem, co odzwyczaiłem się od pracy… jestem dziś taki obolały jak nigdy dotąd :) ale mówi się trudno… ale nie ma co narzekać… teraz dwa dni wolnego… jeden na odsypianie, drugi na… (sami wiecie :))

„przez ten twój wyjazd wpadłam w taki dołek finansowy, że musisz mi pomóc, bo już nie mam skąd brać”;
„dopóki innej pracy nie znajdziesz, musisz się trzymać tej. i nie obchodzi mnie jak ciężko pracujesz”;
„jak przyjdzie moja wypłata na twoje konto, to wypłać mi wszystko co do złotówki, bo muszę zapłacić telefon, kupić kosmetyki i mieć na życie, a jak mi coś zostanie, chociaż wątpię, bo jeszcze musze ubezpieczenie zapłacić…”;
„musisz oddać kasę mojej mamie bo już potrzebuje”

takimi „czułymi słowami” raczą mnie otaczające mnie kobiety…

wizyta u lekarza zaczęła się od epitetów puszczanych na holu do jakiś staruchów którzy wpieprzyli się w kolejkę… ale po chwili mi przeszło. u lekarza załatwiłem prawie wszystkie sprawy. dostałem dwa tygodnie zwolnienia… i całą masę psychotropów :) Naproxen 500mg na chroniczne bóle głowy, Hypnogen – środek usypiający (może w końcu prześpię normalnie jedną noc) oraz Bioxetin 20mg – antydepresyjne :) do tego mam jeszcze Relanium i Neurol… może pomoże :)

nie poszedłem dziś do pracy… jutro, ani pojutrze a już tym bardziej w weekend też już tam nie pójdę… zaspałem i poszedłem do lekarza po zwolnienie. dostałem. sęk w tym, że umowę na okres próbny miałem do końca maja, a dziś mamy 02.06… jak mają ze mną podpisać następną umowę skoro ja już jestem na chorobowym… i to całe dwa tygodnie. z takiego pracownika to raczej zrezygnują… ale może troche odpocznę…


  • RSS