abstynent blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2003

Kto to taki???

2 komentarzy

intryguje mnie ostatnio jedna sprawa… zauważyłem ostatnio dość często, gęsto wpisy osoby „która mogłaby pokazać mi słońce” i nie mam absolutnie żadnego pojęcia kim jest ta osoba… podejrzewałem koleżankę… ale nie! nie zgadza się host… nic się nie zgadza… wpisu w księdze brak… tylko same komentarze… zagadka dla prawdziwego detektywa…

wyruszyłem ostatnio ze starszą do sklepu… mielismy kupić chleb, mleko i takie tam drobiazgi… jednak jak już zaczęliśmy kupować zrobiło się tego więcej… jedna kiełbaska, druga, salami… na koniec postanowiliśmy zaszaleć i spróbować czegoś nowego… kupiliśmy po jednym kawałku… kalmara faszerowanego oraz surimi garbonare… :) to drugie to nóżki kraba jakby ktoś pytał… :) kosztowało majątek i wcale nie było rewelacyjne… :)

tak jak przypuszczałem, moja kadencja w obecnym miejscu pracy dobiegła końca… umowy nie ma… i to wszystko dzięki mojemu kierownikowi… nie pasują mu indywidualności w jego „zespole”… jedyną indywiualność jaka może w tej „drużynie” grać jest jego własna… inne są przez niego tępione… no i chuj w dupę mu i jego asystentce… :) chociaż nie! na pieszczoty to muszą sobie zasłużyć… ]:)

Brzydkie słowa…

2 komentarzy

wchodzę sobie dziś na GG z nadzieją, że może coś się będzie działo… że może uda mi się z kimś porozmawiać… co prawda porozmawiać mi się nie udało, ale działo się bardzo dużo… nagle, nie wiedzieć czemu, z jakiej przyczyny i dlaczego dostałem na GG pewne stwierdzenie… brzmiało ono: „pierdol się”… i zastanawiam się o co tu chodzi… w głębi serca mam nadzieję, że to była pomyłka i że to nie miało być do mnie… bo zrobiło mi się bardzo smutno :(

Pod pościelą…

1 komentarz

no i po raz kolejny moje plany spaliły na panewce… chciałem sobie dorobić podczas urlopu, to zmogła mnie dziś choroba… pół dnia spędziłem pod dwoma pościelami… teraz jest już troszkę lepiej… i co by się nie działo, jutro mam zamiar zacząć dorabiać… jeden dzień mniej, jednak to jeszcze nie koniec świata… będzie okazja coś stworzyć… :)

Praca na urlopie…

1 komentarz

w niedzielę… w ostatni dzień przed ostatnim urlopem, spotkałem u mnie w pracy znajomego, u którego dorabiałem kiedyś w zakładzie stolarskim… zaproponował, że jak chcę sobie dorobić to mogę u niego… oczywiście nie przepuściłem takiej okazji… tym bardziej, że widmo bezrobocia zbliża sie dużymi krokami… jedyny minus tego, to taki, że już mam po urlopie… ale się cieszę… kocham zabawę przy drewnie i mebelkach… a w dodatku jakiś dodatkowy grosz :)

U dentysty…

3 komentarzy

poszedłem ostatnio do dentysty… holerne „piątki” zaczęły mnie już denerwować… poza tym zaczęły boleć… po ostatnich przygodach postanowiłem iść prywatnie… podobno nie boli… zjawił się lekarz… dał zastrzyki przeciwbólowe… jednak to nie pomogło… co prawda nie bolało, ale wysiadły nerwy… lekarzowi prawie też… nic nie mógł zrobić, gdyż cały byłem spięty i dostałem szczękościsku… dobreliśmy jednak do końca… wizyta zakończyła przepisaniem środków uspokajających… kolejna wizyta za dwa tygodnie…

zaczerpnięte z „Tygodnika Mazowsze” nr 73 z 1984r…: „w szkole na Ursynowie „Sanepid” stwierdził wydzielanie się trujących substancji z podłóg i nakazał zamknąć szkołę. Dyrektorkę „Sanepidu” wezwano do KW PZPR i nakazano podwyższenie norm, tak by wydzielanie trucizny mieściło się w dopuszczlnych granicach. Szkoła jest nadal czynna.” :) a my się martwimy, że mamy złe czasy… :)

mam ją… pierwszą płytę z pierwszego koncertu… jedyny taki koncert zespołu „Jedyny Taki Kwintet + Ona”… z pewnością następne były już lepiej wykonane… mniej stresu i mniej błędów… to jednak to jest ten pierwszy… pamiątka na zawsze… jednak i tak wolę na żywo… można wtedy samemu też pośpiewać… nastepny taki koncert w kolejny czwartek… nie będę zapraszał, bo nie płacą mi za reklamę… :)

Bitwa

3 komentarzy

codzienna, nieustająca… bitwa tocząca się tuż pod naszymi oknami… warkot silników… rozmowy przechodzących ludzi… wszechobecny tumult… rozmywające się obrazy… niezrozumiały bełkot krajobrazu… w ciszy przydomowego ogniska… i nazywamy to wszystko spokojem… czymże byłby świat, gdyby nie otaczające nas życie…?


  • RSS