abstynent blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2003

Index

2 komentarzy

byłem dziś na uczelni… załatwiłem sprawę z kwitkami opłat za semestr… dowiedziałem się ile mam jeszcze czasu do oddania pracy… mimo iż piszą, że do 15.06.2003r. to studenci zaoczni mają o trzy miesiące więcej czasu… przy okazji chciałem odebrać index, gdyż jutro mam wpisy… niestety mój index leży jeszcze u „pani” dziekan i czeka na podpis sesji, która się w marcu skończyła… i co dalej?

zacząłem dziś pisać pracę… zostało już przecież niewiele czasu. temat znam już półtorej roku. wydawało mi się, że promotorkę też znam… mimo iż jeszcze na konsultacjach u niej nie byłem. doznałem jednak dzisiaj szoku. okazało się, że z jakichś przyczyn nie będzie moją promotorką… zapisany jestem u innego wykładowcy, choć nic w tej mierze nie robiłem… piszę już pracę, a okazuje się, że mój temat nie jest jeszcze zaakceptowany przez dziekanat, ponieważ mój obecny promotor ze mną nie rozmawiał i nie zna mojego tematu… aż strach pomyśleć :(

ponieważ maj zbliża się już ku końcowi i czasu na napisanie pracy zostało jak najmniej, zacząłem zbierać materiały… dzięki życzliwości niektórych ludzi, za co jestem im ogromnie wdzięczni, jakieś materiały są już zgromadzone… nie jest to jeszcze wszystko co jest mi potrzebne i nie jest to jeszcze wszystko co mieć będę… ale w końcu jest podstawa do pisania pracy…

przetrwałem kolejne kilak dni… robi się coraz gorzej, bo do tego wszystkiego zaczyna upał doskwierać… a czeka mnie jeszcze większa próba… znów „rodzinny dom” na powrót zamieni się w wiezienną twierdzę z zamkami w każdych drzwiach i z nienawiścią wiszącą nad każdymi z nich… może to początek końca a może koniec początku… niech to się już wszystko skończy…

kilka ostatnich dni znów spędziłem w pubie z niewielkimi przerwami na sen… wczoraj nie było inaczej… po półdniowym chodzeniu po urzędach zjawiłem się w pubie na przysłowione „jedno piwko” :) skończylo się na 7-miu, bądź 8-miu… małej porcji białego proszku, nieprzytomnym powrocie do domu, bezsennej nocy, pełengo odjazdu, porannych trzęsawek, amoku przez cały dzień i wielkim kacu aż do godziny 20-stej… teraz już po pracy przyszedł czas na odpoczynek… nigdy więcej nie wciągne nic do nosa… chyba, że zapach górskiego powietrza… :)

stoimy… masa ludzi… zapala się zielone światło. wtargnąłem na ulicę… a tu kobieta samochodem ani waży się zatrzymać… bo przecież 15 sekund zmarnuje… idę twardo… ona jedzie… no to ma teraz prawe drzwi do wyklepania… :) potrącić, nie potrąciła… dostała z buta w samochód… :) następnym razem może się zastanowi, czy lepiej się zatrzymać na kilkanaście sekund, czy mieć drzwi do naprawy :)

poszedłem wczoraj z koleżanką do supermarketu… wszyscy tam chodzą, to czemu i ja nie mogę…? :) zachciało jej się farby do włosów… i pyta… „lepiej mi będzie w ‚intensywnej śliwie’ czy w ‚oberżynie’…?” a jaka jest między nimi różnica? nie ma to jak „inteligentne” pytanie… pytać daltonistę o kolory :) czerwony, zielony, żółty… to mi wystarczy :) a reszta niech się buja:)

wpadłem przed paroma chwilami na kolejny impulsywny pomysł… przemaluję pokój na inny kolor (biały już mi się znudził, a i tak niedługo będzie reszta pokoju remontowana)… jak już starsza remontuje swój to i ja mogę coś u siebie zmienić… ale jaki kolor wybrać? może ktoś podpowie… najlepiej poproszę o jakiś ciepły kolor… i żebym umiał go określić, jak mnie ktoś zapyta… :)

teraz ja mogę dla odmiany pochwalić się długim weekendem… wolne aż do niedzieli włącznie… ale tylko dlatego, ze mam zajęcia na uczelni… ale dobre i to… jednak żeby nie mieć za dobrze, to 24-tego i tak stracę dzień wolny, bo będzie kurs na wózki powtórzony… jakieś zastrzeżenia były co do przeprowadzenia kursu i nakazali powtórzyć… :( czyli nie poszaleje wózkami jeszcze przez miesiąc…

moja starsza zapisała się na kurs prawa jzady… no ale jazda :) zaczęła reperować samochód, by miała czym jeździć jak zda…a jak nie zda? mała strata, bo wtedy to ja będę nim jeździł… :) do pubu na piwo i spowrotem :) z tym że spowrotem to może być gorzej… dobrze, że krawężniki są wystające to zawsze jest się od czego odbić :)


  • RSS