abstynent blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2003

nastał pierwszy dzień nowego tygodnia… a jednocześnie ostatni tego miesiąca… jeden kwartał roku jest juz praktycznie za nami… a dziś mam dzień wolny… i nie mam zielonego pojęcia co robić… czy ktoś mi może pomóc? w dodoatku niebo jest zachmurzone… a powinienem pisać „pracę”… a skończy się zapewne na siedzeniu przed TV… może uda mi się dla odmiany w coś pograć…? :) zobaczymy

jak uczy religia chrześcijańska, jak opisuje Biblia, jak próbują wpajać wiedzę księża, Bóg jest najczystszą postacią… bez skaz… że Bóg jest „miłością”… w Biblii czytamy: Ziemię, niebo stworzył Bóg… powietrze – Bóg… wszechświat – Bóg… wszystkie zwierzęta – również Bóg… ostatniego dnia stworzył on kobietę i mężczyznę… to skąd się wział Szatan…? Bóg stworzył go, by móc czerpać radość z naszego cierpienia…

miałem wczoraj rozmowę z kierownikiem… okazało się, że pracownicy mnie nie lubią. okazali się zwykłymi hamami… stwierdzili, że się obijam, że źle pracuję i im nie pomagam. a wcale tak nie jest… zabrano mi ostatnio alejkę z nawozami, którą się opiekowałem. dostał ją nowy pracownik… miałem dzisiaj jechać na szkolenie, jednak i to mi odebrano… pojechał ten nowy. moje dni zatem są już policzone…

potrafi spieprzyć najpiękniejszy wieczór jaki możnaby sobie zaplanować… i tylko dlatego, że tak jej się ubzdurało…

jak cień
podąża krok za krokiem
by móc przeżyć…
historię po raz drugi
i za każdym razem budzi się…
na nowo do życia
by móc tworzyć przyszłość,
która opowie o przeszłości…

rozpakowywałem dziś z kumplem towar w pracy… w końcu robi się ciepło i worki z ziarnami traw można już ustawiać… zaczęły się jednak problemy, ponieważ dostawca na jednej palecie pomieszał kilka partii traw… trzeba było wszystko przełożyć… przy końcu przekładania okazało się, że mamy „bonusy”… inwentarz żywy w postaci trzech małych myszek :) i kilkanaście poprzegryzanych opakowań :) myszki w popłochu rozbiegły się po hali… teraz trzeba będzie trutkę rozsypać i pułapki poustawiać :)

mimo wczorajszego wolnego dnia, musiałem się stawić na 19-stą do pracy na zebranie… wcześniej zdążyłem się umówić na 20:30… myślałem bowiem, że zebranie potrwa jakąś godzinę… ależ się okropnie przeliczyłem… spędziłem na zebraniu prawie 3 godziny… zamiast na 20:30 dojechałem na 22:00… jednak w końcu się udało… jednak trochę się nie wyspałem… 4 godziny snu to zdecydowanie za mało… :)

wystarczy wyjrzeć za okno i już się serce raduje… wiosna jest już i udomowia się… dni coraz cieplejsze i coraz dłuższe… coraz więcej kolorów zaczyna przyświecać… codzienna szaruwa odejdzie niedługo z ostatkami śniegów… wszystko rodzi się na nowo… niech i mi przyświeci bym się odrodził… bo zaprawdę powiadam Wam… czas już jest na to najwyższy…

wczorajszy dzień upłynął mi w znany już sposób… najpierw pół dnia ciężko pracowałem… zostałem nawet 30 minut dłużej, bo zastępca kazal mi coś zrobić… nie zrobiłem wszystkiego i poszedłem (pewnie za to mi się jutro dostanie) musiałem, gdyż spieszyłem się na zajęcia… na uczelnię udało mi się zdążyć… po zajęciach poszedłem do pubu… wieczór zakończyłem po 22-giej… na więcej nie starczyło sił :)

rozpoczynam pierwszy i ostatni quiz… pytanie jest bardzo proste, a odpowiedzi nieskończenie wiele… odpowiedzi jest co najmniej tyle, ilu jest ludzi na świecie… i tyle chciałbym mieć komentarzy :) a zatem pytanie…: „co powiecie o mnie, czyli jaki jestem wg Was…?” zastanówcie się głęboko… czas na odpowiedź… 2 tygodnie :) a zatem zaczynajcie…


  • RSS