abstynent blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2002

znowu dziś nie działają statystyki… natomiast licznik cały czas pokazuje liczbę odwiedzin. i ja chyba źle widzę… ok. 20:00 było 3670… potem zrobiło się 3709… dodałem notkę, zrobiłem „odśwież” i licznik pokazuje 3770… :) to chyba nie jest normalne… wyszło na to, że w ciągu 30-tu minut miałem ok. 60-ciu odwiedzin, albo ja nie umiem liczyć… a jeśli nie umiem liczyć to nie nazywam się abstynent :P

oglądam właśnie program poświęcony aferze promocji pornografii w Teleranku :) powariowali… jest to czysta gra polityczna, a nie żadna pornografia :) ja tam nigdzie żadnej nie widziałem… a ci debatują za odwołaniem zarządu TVP… więcej pornografii i sexu można zobaczyć w reklamach… jak choćby Coca-Cola i facet na odludziu, którego zabierają „na stopa” dwie urocze panny… z radości podnosi ręce do góry i dziękuje… no przecież, że nie za cole… :) paranoja…

Fobia

4 komentarzy

zastanawiam się, dlaczego tyle dziewczyn ma obsesyjne spojrzenie co do swojej wagi… jak słyszę, że któraś mówi, że jest za gruba, bo waży 52kg i ma 165cm wzrostu, to aż mnie szlag trafia… przecież waga też w dużej mierze zależy od masy kości… trzeba porównać proporcję poszczególnych partii ciała, a nie sztywno patrzeć na wynik pokazywany na wadze… z resztą badania brytyskie udowodniły, że większość mężczyzn woli nie te najszczuplejsze, tylko te o trochę bardziej okrągłych kształtach… poza tym kochanego ciała nigdy za wiele…

ta sytuacja z kablem spowodowała, że dokończyłem ścieranie kurzów… no bo jeśli już trzeba było zdjąć wszystkie puszki i szklaneczki, to czemu ich od razu nie umyć… miałem pomocnicę, więc nie było najgorzej… ale układanie tego wszystkiego na nowo to takie monotonne… i znowu jak przeciąg będzie to wszystkie puszki pospadają… pewno w końcu stracę cierpliwość i je powywalam…

ostatnie 24 godziny byłem odcięty od świata… zablokowało mi telefon… trzeba było zadzwonić po „specjalistów” z telekomunikacji… okazało się, że jest zwarcie w instalacji… naprawili :) okazało się, że gdzieś jest jeszcze jedno… :) zwarcie zlokalizowali gdzieś za szafą… no i przyszło mi szafę odsuwać… i to w dodatku tą, na której stoi masa puszek i szklanek do piwa… ale łącze naprawili… :)

dzisiejszy ranek spędziłem na komisariacie… nie z przymusu, lecz z własnej woli :) nic dziwnego, że ludzie nie lubią policji… czekać dwie i pół godziny, by złożyć zeznania może doprowadzić człowieka do frustracji… no ale jak mus to mus… teraz przyjdzie czekać na rozwój wydarzeń… ale ile to człowiek czasu i nerwów natraci… że też nigdy ich nie ma kiedy są potrzebni

byłem wczoraj po wyniki z examinu… no oczywiście 3+ wpadło :) został mi tylko jedne pod koniec sierpnia… z tego wszystkiego i z powodu upału poszedłem sobie z młodą… tak, tak, na piwko :) po dwóch musiałem sobie przerwać delektowanie się i odstawić samochód w pewne miejsce… po tym powróciłem delektować się dalej… z braku pieniędzy po 22-giej wróciliśmy do domku…

wywiązała się mała dyskusja przypominająca kłótnię… poproszono mnie również o nie kasowanie tych komentarzy… jednak na to sobie nie mogę pozwolić… każdy może wyrażać swoją opinię, jednak nie krytykując opinii innych… ponieważ ta zasada została przekroczona, postanowiłem wykasować wszystkie komentarze związane z tą nieprzyjemna sytuacją… mam nadzieję, że takie sytuację juz się nie będą zdarzały…

@-mail

7 komentarzy

muszę założyć jakieś konto… ponieważ nie posiadam konta „abstynent@cos.tam.pl”… a że działam incognito, to odpisując komuś mógłym się zdemaskować… do mnie można pisać na abstynent@blog.pl… jest to jednak tylko alias, który przekierowuje pocztę na właściwy adres… zna ktoś jakiś serwis (prócz Wirtualnej i Interii, gdyż tam „abstynent” jest już zajęty), gdzie mógłbym załozyć konto… żeby tylko nie było za długie…

cały dzień przesiedziałem wczoraj w domu… o 22:00 postanowiłem iść do pubu. zadzwoniłem najpierw by zapytać czy ktoś ciekawy jest… rozmawiałem z szefową… zadłużyłem się w lipcu na 250zł. wziąłem 200zł i pojechałem. miałem jeszcze oprócz tego 35zł na bierzące wydatki… oddałem w pubie 190zł, jednak po kilku grach w lotki i spóźnieniu się na nocny musiałem dychę pożyczyć, i wyszło na to, iż oddałem tylko 180zł. dobre i to… teraz nawet wiem od czego mnie tak głowa boli :)


  • RSS